• Wpisów:12
  • Średnio co: 94 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:29
  • Licznik odwiedzin:4 292 / 1227 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hey ;dd Na razie nie dodam w najbliższym czasie 4 rozdzialu, bo wyjeżdżam, ale obiecuje, że jak wrócę to dodam
------------------------------------------------
A oto mój taki jakby wierszyk

,,Kazdy w zyciu ma taka pewna osobe,
na ktorej nam zalezy.
Wie, ze z nia moze o wszystkim porozmawiac,
po zartowac i po obgadywac.
One sa jak papuzki nie rozlaczki - zawsze trzymaja sie razem.
Kto to taki? - Jest czuly, opiekunczy i troskliwy.
Tak dobrze myślisz! To przyjaciel.
Przyjaciel, ktory jest z nami w trudnych chwilach,
ktory nas wspiera.
To dzieki niemu nasze zycie ma sens!
Przyjaciel! - To on w życiu najważniejszy!''

I jak podoba wam się? Wiem, ze taki nie dopracowany, ale pisalam go teraz z glowy nas szybko Oczywiście ZAKAZ kopiowania wiersza
------------------------------------------------
Lapcie fotkę ;* Ja już zmykam ;* PA

/ Dusia
 

 
- Chelsy, moze sie przejdziemy i pogadamy? - zapytal James.
- Oky, chodźmy
Spacerujac po wyspie rozmawialismy o roznych rzeczach. James troche opowiedzial mi o sobie, a ja mu o sobie. Może James byl ode mnie rok mlodszy, ale byl MEGAAA slodki. Tak fajnie mi sie z nim rozmawialo. Spacerowalismy z niecale 20 minut. Moze i spacer byl krotki, ale byl MEGAA romantyczny, a zwlaszcza James <3. Dochodzilismy juz do domu, a tu nagle zauwazylam Louise i Will'a jak sobie rozmawiali. Powiedzialam James'owi, ze zaraz wroce. Postanowilam, ze stane kolo palmy i podslucham rozmowy Louisy i Will'a. Stalam tam z 30 minut i wkoncu uslyszalam..
- Louisa.. Od kiedy przyplynolem z James'em na wyspe i ciebie ujzalem to od razu wpadlas mi w oko.. Jestes sliczna i zabawna. Fajnie mi sie z toba gada i w ogole. Zakochalem sie w tobie na MAXA i wiem, ze ten zwiqzek bedzie zajebisty, o ile sie zgodzisz ze mna chodzic. Wiec Louisa bedziesz ze mna chodzic? - wyznal Will
- Will.. Tez jestes sliczny i zabawny.. Tez mi sie fajnie z toba rozmawia.. Zakochalam sie w tobie, ale nie wiem czy jestem gotowa na zwiazek..
- Czemu nie wiesz czy jestes gotowa?
- No wiesz.. Boje sie, ze cos nie wypali i takie tam..
- Nie masz czego sie bac ;* Ze mna bedzie ci dobrze i obiecuje ci, ze nie pozwole na to by nasz zwazek sie rozpadl - powiedzial Will.
- No nie wiem..
,,Zgodź się! Zgodź się!'' wykrzyknelam zza palmy tak glosno, ze Will i Louisa mnie uslyszeli, wiec postanowilam uciekac, lecz..
- Chelsy?! Podsluchiwalas nas? - zapytal ze zdziwieniem Will.
- Ee... Jaa.. No tak, ale no nie moglam sie powstrzymac. Tak fajnie wygladaliscie, ze no... musialam. Sory.. -wytlumaczylam.
- Nie no spoko, wybaczamy ci, ale wiecej tak nie rob, bo to moze sie dla ciebie zle skonczyc XD ;>
- Spoko. - powiedzialam.
- To moze ja pojde i nie bede wam przeszkadzac. Pojde zobaczyc do James'a.
- Oky to do zobaczenia ;> - odpowiedzial Will
- A wiec, jak bedzie? Bedziesz ze mna, czy nie? - zapytal jeszcze raz Will.
- No oky ;** - odpowiedziala Louisa.
Kiedy Louisa i Will wrocili, Louisa poprosila mnie na slowko. Opowiedziala mi, ze Will zapytal ja o chodzenie, a ona sie zgodzila. Bylam zachwycona i powiedzialam jej o spacerze z James'em po wyspie. Bylysmy takie zakochane i podekscytowane, ze skakalysmy i piszczalysmy z radosci!
- Yeey! Wkoncu ktos nas pokochal! - Powiedzialam
- Noo <33. Nie wiesz jak sie ciesze, ze ty sie cieszysz, ze jestem z Will'em.
- Haha! ;* Ciesze sie, ze ty sie cieszysz, ze jestem z James'em. - odpowiedzialam.
- Chelsy? Wiesz co to oznacza?! - Zapytala podekscytowanie Louisa.
- Noo! Bedziemy chodzic na podwojne randki i takie tam <3
- Noo doklaadnie! Aaaa..!
Cieszylysmy sie jeszcze tak z 5 minut. Chlopaki przyszli do nas i zapytali o czym tak rozmawiamy.
- Oj o takich tam rzeczach. To babskie sprawy ;> - Powiedzialam.
- Mhm.. A wlasnie Chelsy slyszalem, ze jestes z James'em. Gratkii ;>> - Pogratulowal nam Will.
- Dzieki, a ja gratuluje tobie i Louisie ^^.
- Hehe Thx ;>>
Po kolacji wszyscy dalismy sobie buziaki, poskladalismy sobie kolorowych snow i polozylismy sie smacznie do naszych lozek ^^.
***
Nastepnego dnia obudzilam sie dosc wczesnie. Poszlam do kuchni i spojrzalam na kalendarz. Dzis jest 5 sierpnia, a przeciez jutro mialam jechac z Lousia go Grodziska Maz. ! Pobieglam szybko do pokoju, w ktorym spala Luu (Louisa) i obudzilam ja.
- O co chodzi Chelsy, czemu mnie obudzilaś? - spytala zaspana Louisa
- Chodz ze mna do kuchni, musze Ci cos powiedziec! - wzielam ja za reke i pociagnelam do kuchni.
Zaczelam jej mowic, ze dokladnie jutro mamy jechac do Grodziska Maz. Lu jeszcze byla zaspana, ale wiedziaa o czym mowie.
- O Kur.. Tyy Seryjnie O.o 6-ty sierpnia mam wpisane w telefonie, ze mamy jechac.. OMG! Zapomnialam o tym! I co my teraz powiemy chlopaka? - powiedziala zaskoczona nowina Louisa
- Wlasnie nie wiem, ale bedziemy musialy im o tym powiedziec..
- Ale jaak?!
- Nie wiem.. - zastanawialam sie
***
Wybila godzina 080 na zegarku. Chlopaki wstali. Przyszli do kuchni i zaczeli nas pytac co sie stalo i czemu nie spimy.
- Chodzi o to, ze.. - nie mogla dokonczyc Louisa
- Chodzi o to, ze ja i Louisa jutro wyjezdzamy do Grodziska Maz. - Powiedzialam.
- Ale po co?! - zapytali zaskoczeni chlopaki
- No bo zapomnialysmy, ze na 6-ego sierpnia ustalilysmy termin, ze jedziemy na WAKACJE do Grodziska Maz. A z tego wszystkiego zapominialysmy wam o tym powiedziec.. - wytlumaczylam.
- Na dlugo jedziecie? - zapytali zmartwieni
- Prawie na caly miesiac.. - odpowiedziala Lu.
Wszyscy zmartwieni ta nowina usiedlismy w kuchni i smutalismy...
------------------------------------------------
No i 3 rozdział Mam nadzieje, ze sie podoba. Napisalam go mimo, ze nie komentujecie poprzednich.. No trudno, ale naprawde warto. Są bardzo ciekawe i romatyczne, ale zarazem smutne..
Jak chcecie czytajcie i komentujce, bo naprawde warto, a jesli nie chcecie to trudno.. Najwyzej przestane je pisac..

/Dusia
 

 
Hey. Wiem, ze nie pisalysmy. Widzę że Karolina już w ogóle nie dodaje wpisów tylko ja.. Ech no trudno się mówi.. Mam do was pytanko. Bo znalazłam Na internecie wierszyk o przyjaźni i nie wiem czy chcecie, abym czasem je umieszczała, czy może pisała krótkie swoje?? Proszę napiszcie w komciach jak wolicie Czy wierszyki z Net czy własne

A tak na zakończenie wierszyk (z Neta)
"...Jest taki ktoś, kto ciepło daje...
Ze smutnych myśli wyciąga w świat...
Kto otrze łzę, choć nie poproszę...
Kto siłę i wiarę w szczęście da...
Jest ktoś, komu zawsze rękę podam...
Kto zawsze dobre słowo u mnie ma...
Nie zostawię samego, nie odwrócę głowy...
Ten ktoś na zawsze w myślach trwa...
Jest ktoś, z kim czas za szybko płynie...
Bo dobrym sercem karmi świat...
Przyjaciel, On posiada klucze do bram nieba...
Przyjaźń na zawsze, choć może skończy się ten świat..."

Pozdrawiam i życzę Milych Wakacji! / Dusia
 

 
Minęło 15 minut. Chłopaki stanęli w drzwiach, cali zmęczeni.. Domyśliłam się, że zmęczyli się noszeniem tych walizek. (Chociaż Walizki są na kółkach i powinno im być lżej ciągnąć.. )
- Czym wy się tak zmęczyliście? – zapytałam.
- Jak to czym? Musieliśmy nieść w rękach walizki, bo przecież po piasku kółka nie pojadą.. – odpowiedział James.
- Uu.. Chodźcie na pewno napilibyście się wody z sokiem – Zaproponowałam.
- Chętnie Chodźmy. – Odpowiedzieli.
Byliśmy w kuchni po 2 minutach. Louisa przygotowała nam szklankę zimnej wody z sokiem.
- Ooo.. O wiele lepiej! – Powiedział z ulgą James.
- No – Powiedziałam z ulgą
- Co powiecie, abyśmy w coś zagrali? – Zapytałam
- Świetny pomysł, proponuje butelkę. – zaproponował Wiliam.
Wszyscy się zgodzili. Poszliśmy do salonu i usiedliśmy na dywan. Zaczęłam pierwsza kręcić...
- Wiliam.. Prawda czy Wyzwanie? (p/w)
- Hm... Wyzwanie – odpowiedział.
- Ok. Wypij jednym duszkiem całą szklankę wody z sokiem
- Ee..?? Ok..
Wiliam pił, pił i pił.. Wkońcu wypił.
- O kur*a teraz to muszę lecieć do kibla.!!
- Prosto i w lewo – odpowiedziałam
Po 5 minutach wraca Wiliam...
- Ulga. Teraz ja kręce?
- Tak – odpowiedziałam.
- Ok.
Wiliam zakręcił butelką...
- O James P/w? – Zapytał z radością
- Niech będzie... Prawda.. – Z niechęcią odpowiedział
- Haha Bracie. Kiedy ostatnio się kąpałeś ?? – zapytał
- Na to pytanie nie odpowiem.. -.-.
- Nie no żart. Czy podoba Ci się Louisa lub Chelsey? – zapytal James’a Wiliam.
- Yyy... – zastanawiał się dość długo.
- Ej bracie dawaj. Prawda to prawda.
Po 15 minutach James odpowiedział.
- Tak. O.o
Wszyscy byliśmy zdziwieni, a zwłaszcza Ja i Louisa.
- Wow bracie. A powiesz która ?? – zapytał
- Miałem odpowiedzieć czy mi się któraś podoba, ale nie mówiłeś, że mam wymienić imie – powiedział z radością James.
- Kur*a !! Następnym razem cię zapytam ^^.
- Ej dobra, grajmy dalej.. James, kręcisz. – powiedziała Louisa.
James zakręcił...
- Louisa, P/w?
- Ee.. Prawda.. – Z niechęcią odpowiedziała Lousia..
- Ej co wy tak tchórzycie? Boicie się wyzwań?? – Zapytał Will.
- Dobra zamknij się Will. Louisa Czy podoba Ci się mój brat? – zapytał James.
- Ee.. Yy... No.. Taaaak. – Odpowiedziała nieśmiało Louisa.
- Seryjnie? – Zdziwił się Wiliam.
- No tak trochę.. /
Wszyscy byliśmy zdziwieni, a zwłaszcza Will ( Will to skrót od Wiliama) Haha gdybyście widzieli jego mine ^^ Haha.. Teraz kręci Louisa.
- Chelsy ^^ P/w??.
- Prawda... Eee Wyzwanie – Odpowiedziałam
Specjalnie odpowiedziałam wyzwanie, bo wiedziałam, że Louisa zapyta mnie czy James mi się podoba ^^
- Ok.. Pocałuj James’a ^^
- What!?!??!!?!? Chyba Cię powaliło?!!?
W tym momencie byłam w kropce. Seryjnie podobał mi się James, ale nie wiedziałam, że Louisa, dojdzie do czegoś takiego.. ;-;
- Nie, nie powaliło mnie ._. Wyzwanie to wyzwanie, więc Całuj.. ^^
I wtedy Louisa i Will zaczęli krzyczeć ,,całuj, całuj, całuj’’ Ze mnie się już lało, ale no nie miałam wyjścia, musiałam go pocałować...
- Chelsy, ale nie w policzek, tylko w usta ^^ - powiedziała Louisa
- No co ty?!?! -,-
Po malutku zbliżałam się do ust Jamesa, aż tu nagle O.o...... BUM! James mi pomógł i mnie pocałował, ale oczywiście udawaliśmy, że to ja go pocałowałam.. Jaa wtedy nie wiedziałam jak się czuć. Czy być w siódmym niebie, czy się zawstydzić. Po całej tej akcji z pocałunkiem.. Wybiegłam na zewnątrz.. Oczywiście Louisa za mną..
- Nienawidzę cię!! To było okropne wyzwanie jakie mi dałaś.. !!
- Ej, weź się nie wkurzaj .. Ja tez nie miałam lepszego.. -,-
- No, ale ty miałaś odpowiedzieć czy Ci się ktos podoba.. A nie że miałas go POCAŁOWAĆ.
- No dobra przesadziłam, ale błagam już nie wkurzaj się..
- Nie wiem zastanowie się, ale proszę zostaw mnie samą. Chce być sama – powiedziałam
Louisa poszła do chłopaków.
***
Siedziałam na plaży z dobre 20 minut i myślałam o tym co się wydarzyło.. Siedze i mysle.. A nagle za mną przyszedł James.
- Chelsy, wszystko ok.? – zapytał
- Tak, w porządku.
- Wiesz też mnie trochę Louisa zdziwiła, ale nie przejmuj się i nie wkurzaj się na nią.. Mi się nawet ten pocałunek podobał.. – Pocieszał mnie James.
- Naprawdę? Wow kamień z serca mi spadł.. Ale dzięki, że mi pomogłes z tym pocałunkiem. U mnie by to jeszcze pare minut trwało..
- Spoko nie ma sprawy Ale jeżeli chodzi o to pytanie Will’a to, ty mi się podobasz.
- Naprawdę? Boże. Ty też mi się podobasz.. – odpowiedziałam tym samym.
------------------------------------------------
I jak podoba się 2 roździał?? Tak się rozkręciłam, że nie mogłam przestać, ale w końcu przestałam pisać dalej, bo nie chcioałam zdradzać kolejnych szczegółów, które pojawią się w 3 rodziale. Czy James i Chelsy będą parą? CZy Chelsy wybaczy Louisie? Wszystkiego dowiecie się w 3 rozdziale!
3 rozdział już wkrótce!

/Dusia
 

 
Tego dnia byłam na bezludnej wyspie razem z Lousią. Tam leżałyśmy całymi dniami na piasku i się opalałyśmy. Któregoś dnia przypłynęła łódka, a w niej 2 przystojniaków *.* Postanowiłyśmy, że pójdziemy zobaczyć ich z bliska, a przy okazji się z nimi zapoznamy Nie minęło z 5 minut, a już byłyśmy koło nich.
- Cześć. Jestem Chelsy.
- Hey, miło poznać. Jestem Wiliam. – Wyciągnął do mnie rękę.
- To jest moja przyjaciółka Louisa.
- Hey – Powiedziała nie śmiało Louisa
- Hey, jestem Wiliam. To jest mój młodszy brat, James.
- Siemaa ;D
- Cześć. Miło poznać – powiedziałam razem z Louisą
- Co Was tutaj sprowadza? –zapytałam z ciekawości
- W sumie to nic, tak przypłyneliśmy.
- Aha.
Rozmawialiśmy tak chyba z godzinę. Zaczęliśmy się już co raz bardziej poznawać. Godzinami rozmawialiśmy i śmialiśmy się do łez. Miło spędzaliśmy dzień. Po 3 godzinach, zrobiło nam się gorąco, więc chłopaki zaproponowali nam kąpiel w wodzie. Ja i Lousie odmawiałyśmy, ale Williamowi i Jamesowi tak bardzo, zależało na tym, byśmy się wykąpały.
***
Minęło 5 minut. Ja i Louisa poszłyśmy się przebrać w stroje kąpielowe. Ja miałam czarny w gwiazdki z czerwonymi obróbkami, a Louisa rożowo biały. Przebrałyśmy się i wyszlyśmy..
- O już jesteście. - Powiedział Wiliam.
- Tak.. – Powiedziałam
- To co, wchodzimy? – zapytali
- Ok., wchodźmy.
Woda była zimna, ale jak było się w niej długo, to była coraz cieplejsza XD. Najpierw każdy miał ,,swoje 5 minut’’, na to aby się przyzwyczaić do wody. Kiedy już każdy był oswojony z wodą, zaproponowałam zabawę, w BERKA wodnego Haha wszyscy się świetnie bawiliśmy. W wodzie byliśmy z 3 godziny, ale opłacało się. Cała nasza czwórka poszła się przebrać w suche ciuchy. Zapytałam chłopaków gdzie będą spać, a oni odpowiedzieli, że właśnie z tym będzie problem, bo nie mają gdzie... Poszłam na osobności pogadać z Louisą.
- I co my teraz zrobimy?! Oni nie mają gdzie spać.
- Nie wiem Chelsey, ale u nas w chatce mamy wolne 2 łóżka, może zaproponujemy im spanie u nas? – Zaproponowała Louisa
- Świetny pomysł!
Natychmiast pobiegłam do chłopaków i oznajmiłam.
- Słuchajcie, bo mamy 2 wolne łóżka, może chcielibyście przenocować u nas? – zapytałam
- Hm.. To nie jest taki zły pomysł, a ty jak myślisz James?
- No w sumie bardzo milo z waszej strony, ale czy to nie będzie kłopot? – zapytał James.
- Kłopot?! Nie! Miło nam będzie wszystkim w czwórkę. – Powiedziałam
- Oky, skoro tak, to idziemy po rzeczy .
Chłopaki poszli po swoje rzeczy, a ja z Louisą przygotowałyśmy im świeżą pościel
----------------------------------------------
Mam nadzieję, że 1 roździał Wam się podoba Pisałam go 3 dni
/Dusia
 

 
Hey hey. Niżej macie opisy bohaterów opowiadania.

Chelsy – Najka Louise’y. Ma 15 lat. Z Louise zna się od piaskownicy. Wie że Zawsze może na niej polegać i za to ją kocha. Ma zielone oczy i brązowe, długie włosy. Lubi poznawać nowych ludzi i poznawać świat! Ma odjechane pomysły i jest wariatką.

Louise – Najka Chelsy. Ma 15 lat. Jest pomocna, uczynna i sympatyczna. Ma niebieskie jak woda oczy i długie czarne włosy. Tak jak Chelsy, ma świetne pomysły.

James – Ma starszego o rok brata Wiliam’a. Jest blondynem. Ma 14 lat. Niektórzy jego znajomi mówią, że jest jeszcze dzieckiem, ale tak jak każdy on z tego wyrośnie. Jest brązowookim ,,nastolatkiem’’.

Wiliam – Jest starszym bratem James’a. Ma 15 lat. Wobec dziewczyn jest szalonym nastolatkiem. Potrafi się zakochać i wie co to miłość. Ma brązowe oczy i blond włosy. Jest wesolym, pomocnym, szalonym, a nawet romantycznym nastolatkiem.

David – 16 latek o brązowych włosach i zajebistą grzywką . Wariat ^^ Romantyk

Jane – Najlepsza kumpela Juliet i David’a. Wariatka i Krejzolka. Z David’em i Juliet zna się od małego. Ma 16 lat, niebieskie oczy i blond włosy.

Juliet – Najka Jane. Wariatka i krejzolka. Ma 16 lat, brązowe oczy, brązowe włosy i jest dość niska od Jane. Ma świetne pomysły.

/Dusia
 

 
Heyy. Trochę nas tu nie bylo, no ale co tam ;33 Wazne że powróciłysmy W następnym wpisie bedą bohaterowie do mojego a raczej naszego opowiadania. Już za momencik Bohaterowie!!

/Dusia
 

 
Ok jestem na was zawidziona.My z przyjaciółką zakąłdamy bloga specjalnie dla was a wy to macie w czterech literach! to nie fer...Moglibyscie z ąłski swojej wejśc i pokomentowac.dla was to minutka dla nas wiele znaczy.Myslicie że nam przykro nie ejst że są tylko 2 komy.?! :c

/Karo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heyyoo ;33 Czasem z nudów wymyslam cytaty o wszytkim.. Miłości, przyjaźni, a nawet życiu Napiszę wam parę

1. O życiu
,,Ciesz się z tego co masz i kogo masz, bo później może być zapóźno, żeby to lub kogoś odzyskać..''

2. O przyjaźni
,, Każdy powiennien mieć przyjaciela, bo bez niego każdy byl by samotny, a tak to przynajmniej mamy kogoś kto nas pociesza i wspiera w trudnych chwilach..''

3. O miłości
,,Jeżeli kochasz tą jedyną osobę, to pamiętaj żeby to robić z sercem, a nie oczami.. Nie pozwól, aby wasza miłość się zepsuła..''

4. O życiu
,, W życiu ważne jest to, aby cieszyć się z każdej jednej chwili.. Z tej wesołej jak i smutnej.. Bo żyje się TYLKO RAZ!''

5. O przyjaźni
,,Gdyby nie przyjaciel, nasze życie nie miało by sensu.. Niewiedzielibyśmy co zrobić w trudnej sytuacji.. Dlatego dbajcie o WASZĄ przyjaźń''

6. O miłości
,, Jeśli kogoś kochasz, nie daj mu odejść.. Bo potem może być już zapóźno, aby go/ją odzyskać..''

Mam nadzieję, że Wam się podobają
/Dusia
 

 

Moja Kochana Dusia dziękuje ci za wszytsko! KC!♥ Nigdy o tb nie zapomnę... /Karo
 

 
Przeczytajcie sobie te cytaty, a potem powiedzcie je swojej przyjaciółce <33





















/Dusia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Heyy ;33 Mam na imię Klaudia (Dusia) Mam 13 lat i po wakacjach idę do gimnazjum. Jestem wariatką (faljatggą) ;33 Krejzolką ;33 Szalona ;33.
Niektórzy mogą mnie znać z blogów takich jak: 1. http://violaisbeautiful.pinger.pl/ 2. http://fotkidokopiowankaxd.pinger.pl/ 3. http://dusia2804.blog.pl.pinger.pl/ 4. http://kochamyawcie.pinger.pl/. 1. O Violettcie. 2. Z ikonkami do kopiowania z Violetty. 3. O mnie z opkami i nie tylko ) 4. O Awatarii.

Karolina ma tyle lat co ja - 13. Jest śmieszna, pomysłowa a czasem Wredna XD (bez obrazy Karo ;**)

Razem z Karoliną będę prowadzić tego bloga głównie o przyjaźni, ale czasem mogą znaleźć się opowiadania i inne ciekawe rzeczy

Link do bloga Karoliny: http://karo444.pinger.pl/ Wchodzcie, Karolina pisze świetne opowiadania <33

Mówicie nam Dusia i Karo

/Dusia - mój podpis
/Karo - Podpis Karo

Pozdrawiamy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›